Pogoda Władysławów

Czwartek - 03.09.15
16°C
1015.4 hPa; Wiatr:2 m/s

© telepogoda.pl
                                
                                
Drukuj

Uroczystość 100-lecia urodzin Pani Jadwigi Janiny Drzewieckiej

(2)
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015082801.jpgW dniu 27 sierpnia 2015 roku odbyła się uroczystość 100-lecia urodzin Pani Jadwigi Janiny Drzewieckiej zamieszkałej w miejscowości Russocice. Z okazji urodzin Jubilatki odbyła się Msza Święta w kościele w Russocicach, a następnie uroczystość przeniosła się do Restauracji Dębowa, gdzie Jubilatka przyjmowała szereg życzeń m. in. od delegacji z Urzędu Gminy Władysławów z osobą Pana Wójta Krzysztofa Zająca na czele, od delagacji z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Inspektorat w Koninie, od tut. harcerzy oraz całej swojej rodziny i znajomych.
Szanowna, Dostojna Jubilatka, Pani Jadwiga Janina Drzewiecka otrzymała życzenia od Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej, od posła Witolda Czarneckiego i od radnej Sejmiku Wielkopolskiego Zofii Itman. Uroczysty tort na tę zaszczytną okazję ufundował wójt gminy Krzysztof Zając. Pani Jadwidze gratulujemy tego pięknego Jubileuszu, jednocześnie życzymy dużo zdrowia, by każdy kolejny dzień był radosny, pełen życzliwości i miłości osób najbliższych. W załączeniu publikujemy laudację dla Dostojnej Jubilatki, wygłoszoną podczas uroczystości przez syna Krzysztofa Drzewieckiego.
 

Kochana Mamusiu,

zwyczaj obchodzenia urodzin jest w naszej polskiej rodzinie zwyczajem nowym. Obchodzenie 100- letniej rocznicy urodzin zdarza się po raz drugi dlatego jesteśmy wszyscy  nowicjuszami w ich celebracji, proszę wybaczyć ewentualne potknięcia.

Dożyć stu lat jest olbrzymim wydarzeniem i doświadcza go tylko garstka ludzi z każdego pokolenia. 

Dlaczego niektórzy żyją długo a inni o wiele krócej? - Prostej i jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie niestety nie ma.

Prawdopodobnie ludzie długowieczni do których Mamusia należy  wyposażeni są w kombinacje dobrych genów z jednej strony a z drugiej bardzo szybko pojmują co jest esencja dobrego, godnego i ciekawego życia i nią życie swoje wypełniają.

Ludzie długo żyjący są z reguły optymistyczni, spokojni, pełni życia i interesujący dla otoczenia. Są to ludzie do których inni lgną, szczególnie w chwilach własnych słabości.

Mamo - ty masz wiele cech ludzi długowiecznych, będę do nich wracał jeszcze wielokrotnie, przypominając ważniejsze wydarzenia z twojego długiego życia.

Kochani usiądźcie wygodnie bo moje przemówienie będzie nieco dłuższe niż zwykle, dlaczego – bo musze przelecieć cały XX wiek. Jest to szmat czasu bogaty w wojny i perturbacje polityczne. Wiek w którym kraj nasz - Polska odradzał się aż trzy razy.

Te ważne wydążenia doświadczyła Mama na własnej skórze  a ponieważ ma Mama wspaniałą pamięć jest Mama dla nas cenna kopalnia wiedzy i doświadczenia życiowego, kopalnią faktów historycznych dotyczących całej naszej rodziny no i jeszcze ciągle młodej Polski.

Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego ze Mama urodzila sie 100 lat temu tutaj parędziesiąt metrów od tego miejsca w którym obchodzimy jej wspaniałą rocznice. Polska była jeszcze ciągle w niewoli. Od roku, dość daleko od Russocic, huczały działa i ginęli ludzie w bitwach pierwszej wojny światowej.

Dom rodzinny Mamy dobrze pamiętam, leżał tuz obok nad małym stawem, chodziłem tam jako male dziecko po mleko i pomagałem babci robić masło w kierzance.

Dom rodziny Kubiaków stanowił ramę dla dzietnej rodziny dobrze sytuowanych i ciężko pracujących gospodarzy którzy stanowili ważny element tutejszego społeczeństwa szczególnie jeżeli chodzi o utrzymywanie polskości, zarówno języka jak i zwyczajów polskich.

Szkołę podstawową ukończyła Mama tutaj we Władysławowie. Ciekawy jestem jak świętowano tu w Russocicach stworzenie w roku 1918 tej pierwszej wolnej Polski musze Mamę o to zapytać.

Jest Wam prawdopodobnie wiadomo ze Mama i jej pokolenie rosło i dojrzewało razem z nowa wolna Polska.  W dziesięcioletnią rocznice niepodległości Polski rozpoczęła Mama naukę w żeńskim gimnazjum im. Niemcewicza w Łowiczu które ukończyła Mama w roku 1934 w okresie wielkiej depresji światowej która młoda i prężna Polska przeszła dość obronna ręką. A nawet stała się ostoją postępu ekonomicznego.

W latach trzydziestych prowadziła Mama dom brata Księdza Andrzeja. Był to ważny okres w Mamy życiu szczególnie jeżeli chodzi o kształtowanie Mamy osobowości. Składały się na to:

duża odpowiedzialność w prowadzeniu na wysokim poziomie bardzo otwartego domu przez który przewijali się znani i interesujący Polacy,

oraz

umocnienie wiary katolickiej która od tego czasu istotnie wpływała na wiele ważnych decyzji w Mamy życiu - wiary która pomogła Mamie przetrwać wiele klęsk i porażek.

Pierwszy wrzesień 1939 – początek drugiej wojny światowej.  Mieszkała Mama w Tarchominie koło Warszawy i w dalszym ciągu prowadziła dom brata księdza. Wujek Józek Kubiak - późniejszy nestor rodziny “the grand old man” wujek Janek i ciocia Helenka byli również w pobliżu ale reszta rodziny była rozrzucona po świecie. Ci co najdalej to siostra Marysia - Mary która wraz z mężem lekarzem i dziećmi mieszkała w Skidlu we wschodniej Polsce a w teraźniejszej Białorusi.

Ludwik Drzewiecki organista pracujący w parafii księdza Andrzeja miał syna Tadeusza który na początku lat czterdziestych upatrzył sobie Mamę jako swoja wybrankę. ODNOSZE WRAZENIE ZE MIMO CZASOW WOJNY BYLY TO DLA MAMY PAMJETNE LATA ZAKOCHANEJ I SZCZESLIWEJ KOBIETY które zostały uwieńczone małżeństwem. Owocem tego szczęśliwego okresu jestem ja syn pierworodny który przyszedł na świat w 1944 roku na krótko przed wybuchem pamiętnego Powstania Warszawskiego w którym duża cześć naszej rodziny brała udział jako żołnierze i łącznicy.

Mieliśmy tez w rodzinie chirurga wojennego wujka Józka Kubiaka. Sława jego dokonań w Powstaniu nigdy nie zaginie.

Szczęście rodzinne zostało okrutnie przerwane. Ojca złapali Niemcy i wywieźli na roboty. Miał szczęście ze go nie rozstrzelali a na to się poważnie zanosiło!!!!!

Mama sama z małym mną  została w miedzyfronciu z jednej strony Niemcy z drugiej Rosjanie a tuz z boku walcząca i krwawiąca Warszawa. Dzięki pomocy rodziny i obcych ludzi zarówno przyjaciół jak i nieprzyjaciół , ci ostatni to  zwyczajni żołnierze niemieccy, przetrwała Mama cudem i wróciła do stron rodzinnych do Russocic.

Pierwsze miejsce w którym Mama zatrzymała się ze mną to Pałac w Russocicach. Dobry adres choć ruina. Przybyla tutaj również duża cześć rodziny. Ciągnęli  jak muchy do miodu by okrzepnąć, wspólnie nabrać sil by jeszcze raz zacząć nowe życie tym razem w częściowo niepodległej Polsce. Wrócił również Ojciec z robot w Niemczech niestety z gołymi rękami bo okradli go w pociągu w którym wracał do domu.

Zaczęliście od niczego !!!!!!

Marzenia i plany przedwojenne zostały wymazane zupełnie nie było możliwości by je realizować. W rok później przyszła na świat córka Małgosia. Dwoje małych dzieci trzeba było nakarmić i dać im wyksztalcenie. Posada nauczycieli w szkole podstawowej była dla was jedyna możliwością.

Została Mama nauczycielka. Przyszła możliwość  by uczyć dzieci polskości i dać im obraz prawdziwej historii Polski a nie tej wypaczonej.

 W ten sposób kontynuowała Mama te sama działalność i w tym samym środowisku które rozpoczęła Mamy matka Stanisława ze Skoczylasów Kubiakowa.

Lata pięćdziesiąte były bardzo ubogie jeżeli chodzi o ekonomię naszej rodziny. Mimo to stworzyła Mama nam trojce dzieci, bogate życie, wypełnione praca ale również przyjemnościami. Te bardzo ciężkie lata wypełniła Mama nam dzieciom optymizmem, wiara w siebie i chęcią do dobrego i ciekawego życia. Lata te  stanowiły dla nas wspaniałą szkole życia za którą Mamie zarówno Małgosia jak i Ja bardzo dziękujemy. Postepowanie Mamy, jej nauki i rady charakteryzują  ludzi długowiecznych.

Ciesz się życiem, masz je tylko jeden raz,  przeżyj każdy dzień tak, by warto było go przeżyć jeszcze raz.

Lata sześćdziesiąte - Krzysztof wyfrunął z gniazda rodzinnego. Zaczęliście z Tatusiem budowę domu rodzinnego nad dużym stawem w której wszyscy aktywnie uczestniczyliśmy. Powstał wspaniały dom w pięknej i spokojnej okolicy Russocic, wśród szumiących zbóż i w owocowym sadzie. (…)   W 1973 roku otrzymała Mama zloty krzyż zasługi za ponad 20-letnia prace zawodowa.

Emerytura w 1972 roku nie wpłynęła na radykalna zmianę życia ani Mamy ani rodziny. Nie było zwykle towarzyszących konfliktów  rodzinnych - dlaczego?

Po prostu jest Mama zawsze w stanie znaleźć sens w życiu, dostosować się do nowych warunków i włożyć pozytywny wkład do własnego dobrego samopoczucia które udziela się reszcie rodziny.  Jeszcze raz - są to cechy ludzi długowiecznych.

Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte  mimo ze jak zwykle skromne były bardzo szczęśliwe dla Mamy mimo ze dwoje dzieci wyemigrowało za granice. Miała Mama gronko wnuków którym trzeba było pomoc a rozwój ich i dojrzewanie cieszyły Ciebie ogromnie.

Koniec lat osiemdziesiątych to trzecie odrodzenie Polski które tym razem oglądałaś trochę z boku.

Przyjeżdżaliście do mnie do Kopenhagi na wakacje prawie co roku sprawiając mi ogromna radość. Zostało nam dużo niezapomnianych przeżyć z tego okresu.

Lata 90-te to letnie zloty rodzinne tutaj w Russocicach. Rodziny z Australii i rodziny z Danii korzystały z waszej niezmiernie szczodrej gościnności. Karin, Philip i Oliver prosili by Tobie bardzo podziękować że stworzyliście im z Tatusiem dzieciństwo z Dziadkami których im w Danii brakowało bo duńscy Dziadkowie pomarli.

Nowy wiek XXI  zaczął się pierwszymi objawami choroby  Parkinsona u Taty. Szczególnie w ostatnim okresie stanowiła Mama dla Taty nieoceniona podporę w jego pogłębiającej się chorobie.

W ostatnim roku wymagał Tatuś nieustającej opieki.  W dzień i w nocy  pełniłaś Mamo roczny dobowy dyżur i moim zdaniem zasłużyłaś sobie na drugi zloty krzyż zasługi.

Tatuś osamotnił Ciebie 8 lat temu. Te osiem lat to nowy okres w Mamy już podeszłym wieku.

Nie zatraciła Mama ani wiary w przyszłość ani wiary w siebie ani wiary w obecność Boga.

Rezultat -  jesteś centrum naszej rozrzuconej po świecie rodziny.

I jak zwykle szukają ludzie podpory i rad u Mamy. Cenią sobie utrzymywanie kontaktu z Toba, dlaczego - bo posiadasz cechy osoby długowiecznej. Cech tych brak innym dlatego lgną do Ciebie.

Na zakończenie chciałbym serdecznie podziękować siostrze swojej Małgosi za to ze jest dla Mamy dużą podpora. Chciałbym również bardzo podziękować pani Natalii,  Panu Jozefowi i Panu Zenkowi ze stanowią dla Mamy niejako codzienna rodzinę, bez której życie Mamy byłoby dużo uboższe.

To ze Mama jest gospodynią u siebie a nie numerem w domu starców jest również jedna z przyczyn długowieczności.

Mamusiu. Zaśpiewanie Sto lat, mimo ze to ładna melodia, nic Mamie już nie da. Proponuje wiec toast czczący wspaniałą osobę, seniora naszej licznej rodziny. Życzymy Mamie wielu dobrych lat w zdrowiu zarówno fizycznym jak i psychicznym.

ZDROWIE MAMO ŻYJ NAM JESZCZE DŁUGO

SYN KRZYSZTOF

27. sierpnia 2015 roku

 
 
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015082802.jpg
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015082803.jpg
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015082804.jpg
 
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015082806.jpg
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015082807.jpg
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015082808.jpg
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015082809.jpg
Drukuj

Zapraszamy na Dożynki Powiatowo-Gminno-Parafialne

(2)

b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_dozynki-powiatowo-gminno-parafialne-2015.jpg

Drukuj

Drodzy członkowie, mieszkańcy obszaru działania TUR-a!

(0)
Trwają prace nad tworzeniem Lokalnej Strategii Rozwoju w ramach nowego okresu programowania 2014 - 2020. Dlatego też w ramach prowadzonych konsultacji społecznych kierujemy do Was Arkusz Pomysłu. Jego wypełnienie pozwoli nam zebrać informacje na temat potrzeb regionu, jego problemów oraz propozycji realizacji przedsięwzięć, które stanowić będą materiał wyjściowy do budowania naszej strategii.
 
Wypełnione arkusze prosimy przesyłać na adres mailowy: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
 
Arkusz pomysłu - Pobierz
Drukuj

Nowa inwestycja w gminie Władysławów

(1)
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015081301.jpgDzięki dofinansowaniu w formie dotacji celowej pochodzącej ze środków Województwa Wielkopolskiego w Chylinie powstała nowa droga o nawierzchni asfaltowej. Zgodnie z dokumentacją projektową oraz umową podpisaną w dniu 03.07.2015 z Wykonawcą - Przedsiębiorstwem Budowlanym ANBUD z siedzibą w Koninie wykonano 790 mb. asfaltu za kwotę 268.131,09 brutto.
 
Ta sama umowa obejmuje również położenie 120 mb. asfaltu w Kunach . Środki finansowe na położenie nawierzchni asfaltowej w Kunach pochodzą w części z funduszu sołeckiego. Wartość prac wyniosła 23.191,77 zł brutto.
 
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015081302.jpg
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015081303.jpg
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015081304.jpg
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015081305.jpg
b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-08_2015081306.jpg
Drukuj

"Orlik" - zmiana godz. otwarcia

(0)

W ZWIĄZKU Z BARDZO DUŻYMI UPAŁAMI

KOMPLEKS SPORTOWY

"MOJE BOISKO ORLIK 2012"

BĘDZIE CZYNNY OD GODZ. 17:00

AŻ DO ODWOŁANIA

Drukuj

Turniej plażowej piłki nożnej na Orliku

(0)

b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_dd2.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_1505082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_0305082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_0505082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_1105082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_1505082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_1705082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_1905082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2205082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2405082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_3505082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2605082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2905082015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_dd3.jpg

Drukuj

Mecz piłki nożnej Władysławów - Felicjanów

(0)

b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-07_w1.jpgW sobotę 1 sierpnia 2015 r.  na Orliku we Władysławowie z inicjatywy Tomasza Zydorkiewicz oraz Tomasza Kobielaka  zorganizowany został mecz piłki nożnej dla dzieci pomiędzy miejscowościami Władysławów i Felicjanów. Po zaciętej rywalizacji piłkarze z Władysławowa wygrali 4:1. Zaangażowanie dzieciaków było ogromne a radość jeszcze większa. Nadzór nad małymi zawodnikami sprawowali ich rodzice, którzy z zaangażowaniem kibicowali. Mecz sędziował Tomasz Kobielak.

b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-07_w2.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-07_w5.jpg

Drukuj

Turniej badmintona

(0)

 

b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_0530072015.jpgZnamy już wyniki turnieju badmintona rozegranego 29 Lipca 2015 r. na Orliku we Władysławowie. Pierwsze miejsce zajął duet Badmintoniarze (Rafał Berliński, Marcin Marszał). Drugie miejsce zajęła Lechia Władysławów (Nikola Jóźwik, Mikołaj Modrzejewski). Trzecie miejsc duet FC Kłodawscy (Nikola Kłodawska, Kamil Kłodawski). Mimo znacznego wiatru zabawa w kometkę była znakomita. Za trzy pierwsze miejsca dzieci w nagrodę dostały zestawy do gry w badmintona.

 

b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_0430072015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_0230072015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_0130072015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_0330072015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_0530072015.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_dsc_02721.jpgb_130_100_16777215_00___multimedia_foto_0630072015.jpg

 

Drukuj

Barszcz Sosnowskiego - jak rozpoznać i leczyć

(0)
Barszcz Sosnowskiego, czyli "zemsta Stalina", to roślina, która jest bardzo niebezpieczna dla ludzi, a zwłaszcza dzieci. Kontakt z nią powoduje oparzenie skóry, podobne do oparzenia wrzątkiem, czego następstwem są ropne pęcherze gojące się nawet przez kilka lat. Sprawdź, co to jest barszcz Sosnowskiego, gdzie można go spotkać, jakie są charakterystyczne objawy poparzenia tą rośliną i jak je leczyć.
 
Barszcz Sosnowskiego (Heracleum sosnowskyi Manden.), potocznie "zemsta Stalina", to groźna dla ludzi roślina, powodująca przede wszystkim oparzenia skóry, ale w określonych sytuacjach mogąca przyczynić się nawet do śmierci osoby, która miała z nią kontakt. Barszcz Sosnowskiego to inwazyjny chwast należący do rodziny selerowatych (Apiaceae). Do Polski został sprowadzony z Kaukazu pod koniec lat 50. XX wieku. W czasach stalinowskich rozpoczęto jego uprawę na wielką skalę, ponieważ miał służyć jako pasza dla bydła, jednak niedługo potem zaprzestano jego uprawy. Bardzo często rośnie w tych samych skupiskach, co barszcz olbrzymi (mantegazyjski), który jest równie niebezpieczny co Sosnowski.
 
Barszcz Sosnowskiego można pomylić z wyrośniętym koprem, ale jest od niego o wiele wyższy - osiąga nawet 4 metry wysokości. Chwast ma zieloną bruzdowaną łodygą, która w dolnej części jest pokryta fioletowymi plamkami. Jego liście są duże i szerokie (o średnicy do 150 cm), o zaostrzonych końcówkach, a kwiaty zebrane w gęsty i duży baldach są białe.
 
Dlaczego barszcz Sosnowskiego jest niebezpieczny?
 
Zagrożenie dla zdrowia ludzi stanowią furanokumaryny zawarte w soku oraz w wydzielinie włosków gruczołowych barszczu Sosnowskiego. Związki te w obecności światła słonecznego, w szczególności promieni UVA i UVB, wiążą się z DNA komórek skóry i powodują oparzenia (fotodermatozę) II i III stopnia. Jak podaje Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Słupsku, dodatkowo odkryto także działanie rakotwórcze i teratogenne (powodujące wady płodu) niektórych furanokumaryn wytwarzanych przez ten gatunek.
 
Barszcz Sosnowskiego jest szczególnie niebezpieczny w okresie kwitnienia i owocowania, kiedy odnotowuje się wysoką temperaturę powietrza. Wtedy nawet pośredni kontakt z tą rośliną może doprowadzić do poparzenia skóry, ponieważ związki furanokumarynowe wydostają się z barszczu w postaci oprysków i osadzają się na skórze osób przebywających w pobliżu.
 
Gdzie rośnie barszcz Sosnowskiego?
 
Barszcz Sosnowskiego jest rośliną silnie zachwaszczającą teren. Szybko rośnie na małej powierzchni, ponieważ ma ogromną zdolność do regeneracji, a wielka ilość nasion znajdujących się w glebie sprawia, że roślina zachowuje zdolność do kiełkowania przez kilka lat.
 
Barszcz Sosnowskiego można spotkać w miejscach nieużytkowanych przez człowieka, czyli głównie na odłogach, łąkach i przy drogach. Rośnie także wzdłuż brzegów rzek i jezior, na polach uprawnych, pastwiskach, w ogrodach i parkach. Coraz częściej można go spotkać w żyznych lasach olchowych, a także łęgowych, które rosną nad rzekami i potokami.
 
Oparzenie barszczem Sosnowskiego - objawy
 
Objawy oparzeń pojawiają się od 30 minut do 2 godzin od kontaktu z rośliną. Na siłę reakcji ma wpływ wrażliwość skóry poparzonej osoby, a także słoneczna pogoda, wysokie temperatury i duża wilgotność powietrza (w tym także silne spocenie się).
 
Ponadto związki chemiczne zawarte w soku barszczu Sosnowskiego mogą wywoływać:
 
- podrażnienia dróg oddechowych,
 
- nudności,
 
- wymioty,
 
- bóle głowy,
 
- zapalenie spojówek.
 
W ciągu 24 godzin nasilają się objawy w postaci zaczerwienienia skóry (erythema) i pęcherzy z surowiczym płynem (oedema). Stan zapalny utrzymuje się przez około 3 dni. Po tygodniu miejsca podrażnione ciemnieją (następuje hiperpigmentacja) i stan taki może utrzymywać się przez kilka miesięcy. Miejsca podrażnione na skórze zachowują wrażliwość na światło ultrafioletowe nawet przez kilka lat. Po tym okresie czasu mogą pozostać widoczne blizny.
 
Oparzenia barszczem Sosnowskiego - jak je leczyć?
 
Jeśli podejrzewasz, że miałeś styczność z barszczem, dokładnie przemyj zaatakowane miejsca wodą z mydłem i jak najszybciej skontaktuj się z lekarzem. Pamiętaj, aby unikać słońca przez dwie doby - poddanie skóry oparzonej działaniu promieni słonecznych zwiększa stan zapalny i ryzyko powstania bardziej widocznych blizn.
 
Przy oparzeniu barszczem Sosnowskiego warto stosować maści przeznaczone do leczenia suchych i łuszczących się zmian skórnych, które przeciwdziałają reakcjom alergicznym. Można sięgnąć także po krem, który przyspiesza gojenie się oparzeń, owrzodzeń, likwiduje ból i uczucie swędzenia.
 
Fot. Wikimedia Commons/Popadius
Źródło: http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/urazy-wypadki/barszcz-sosnowskiego-jak-rozpoznac-i-leczyc-oparzenia_41798.html
 
 
Drukuj

Sierpień z Gminnym Ośrodkiem Kultury

(0)

b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-07_plakat_wakacje.jpg_-_sierpie.jpg

Drukuj

Sezon na duże w Kole Nr 33 rozpoczęty

(1)

 

b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-07_20150724_162317.jpgPan Tomasz Prusinowski  zasłynął w naszym lokalnym  środowisku wędkarskim niezwykłym  połowem.  Podczas wypadu nad rzekę Wartę złowił  suma o wadze 7,96 kg i długości 105 cm. Takiego okazu z całą pewnością chciałby się pochwalić nie jeden z nas.  Życzymy Panu Tomaszowi oraz wszystkim członkom Władysławowiego Koła Wędkarskiego dalszych sukcesów oraz jeszcze większych ryb.

 

b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-07_20150724_162327.jpg

b_130_100_16777215_00___multimedia_foto_2015-07_20150724_162523.jpg

                                

Witam w gminie Władysławów

Serdecznie zapraszam Państwa do odwiedzania władysławowskiej ziemi, ufając, że pobyt wśród nas dostarczy przyjemnych wrażeń.

Wójt Gminy Władysławów
Krzysztof Zając

Sonda internetowa