x
                                
                                
Drukuj

Historia na kilku kamieniach spisana

(1)
 

Historia na kilku kamieniach spisana
Historia nie lubi być zapomniana. Wcześniej czy później przypomina o sobie i odkrywa swoje tajemnice. Tak stało się w przypadku cmentarza żydowskiego w Russocicach. Jeszcze do niedawna nikt o nim nie wiedział, dziś nie tylko pamiątkowa tablica przypomina o jego istnieniu. Odnalazły się także macewy z tego cmentarza, które mogą wiele powiedzieć o historii miejsca i ludziach tam pochowanych. Więcej o nich może powiedzieć Marcin Boczek - artysta, rzeźbiarz i osoba, która jest w posiadaniu macew.
Macewa to rodzaj żydowskiego nagrobka, najczęściej w formie pionowo ustawionej, prostokątnej płyty z granitowych głazów, piaskowca, marmuru, żeliwa lub drewna. Macewa swym wyglądem nawiązuje do bramy, symbolu przejścia z życia ziemskiego do życia w innym świecie. Górną jej część wypełnia płaskorzeźba, dolną zaś epitafium. Macewy z cmentarza w Russocicach są kamienne. Niestety tylko jedna jest w całości, ale być może uda się złożyć pozostałe.
Skąd pochodzą macewy? Jak to się stało, że znalazły się one u Pana?
Marcin Boczek: Macewy pochodzą z tej ziemi, z cmentarza w Russocicach. Przez lata służyły jako chodnik. Ludzie chodzili po nich, nie wiedząc po czym stąpają. Na szczęście osoba, która je odkryła postanowiła przekazać je mnie. Najwidoczniej uznała, że czas najwyższy, by ujrzały one światło dzienne.
Co przedstawiają te tablice? Czy można coś powiedzieć o osobach, dla których były one wykonane?
MB: Póki co niewiele można powiedzieć. Wiadomo, że jest około sześciu tablic, ale po złożeniu być może okaże się, że jest ich więcej lub mniej. Natomiast jedna tablica zachowała się w całości i udało się ją wstępnie przetłumaczyć. Jest napisana w języku talmudycznym. Jest tam opisany mężczyzna: <nasycony dniami, w wieku 74 lat, budynkiem synagogi zajmował się wiernie> Nie wiadomo, czy był rabinem, czy też opiekował się budynkiem synagogi. W tradycji żydowskiej nie podaje się daty urodzenia, ale wiadomo, że zmarł w roku 1904 , a zatem możemy wyliczyć, że urodził się w 1830 r., czyli w czasie, gdy Władysławów posiadał prawa miejskie. Dalej jest napisane: <dużo zrobił dla miasta i dał w ten sposób świadectwo. Nauczył swoich synów Tory i przykazań>. Prawdopodobnie jest też napisane coś o jego dobrych uczynkach, które idą w świat: <niechaj pamięta jałmużnę miłosierdzia Święty Najwyższy>. Opisywany mężczyzna najprawdopodobniej nazywał się Abraham Ichak. Są też wymienione nazwiska jego rodziców. <Zmarł w dobrym imieniu, darzony szacunkiem piątego miesiąca adara>, czyli w lutym. To tłumaczenie jest wstępne, wiele jeszcze jest jedynie prawdopodobnych zwrotów. Mam jednak nadzieję, że uda mi się przetłumaczyć dokładniej nie tylko tę, ale i pozostałe macewy.
Co dalej stanie się z macewami?
MR: Chciałbym je posklejać i przetłumaczyć. Ale na to potrzeba czasu. Póki co z własnych środków przygotowuję płytę pamiątkową. Docelowo chciałbym stworzyć lapidarium, w którym prezentowane byłyby macewy i ich tłumaczenia. Myślę, że byłaby to duża atrakcja dla gminy Władysławów, na której można by rozwijać turystykę gminy i dziedzictwo kulturowe regionu. Inne gminy marzą o takich pamiątkach przeszłości.
A skąd u Pana takie zainteresowanie macewami i tematem żydowskim?
MB: Jestem chrześcijaninem, czytam biblię, zdaję sobie sprawę, że nasza religia wywodzi się z Izraela i jest na stałe związana z Izraelem, dlatego nie mogę być obojętny na te tematy. Nikt by nie chciał, by bezczeszczono groby jego bliskich, dlaczego więc mielibyśmy pozwolić, by to działo się z grobami Żydów żyjących na tej ziemi. Moje sumienie na to mi nie pozwala.
Dziękuję za rozmowę
Malwina Marczyńska


b_200_150_16777215_00___multimedia_foto_2017-03_Macewy_macewy_(5).JPG b_200_150_16777215_00___multimedia_foto_2017-03_Macewy_macewy_(1).JPG b_200_150_16777215_00___multimedia_foto_2017-03_Macewy_macewy_(2).JPG b_200_150_16777215_00___multimedia_foto_2017-03_Macewy_macewy_(3).JPG b_200_150_16777215_00___multimedia_foto_2017-03_Macewy_macewy_(4).JPG

                                

Witam w gminie Władysławów

Serdecznie zapraszam Państwa do odwiedzania władysławowskiej ziemi, ufając, że pobyt wśród nas dostarczy przyjemnych wrażeń.

Wójt Gminy Władysławów
Krzysztof Zając